Zadziałaj dla siebie


Witamina A i jej właściwości

Poruszyliśmy już tematykę witamin D i K2. Zahaczyliśmy nieco o witaminę C, o której jeszcze będę wspominała w kontekście innych tematów. Dziś przyjrzyjmy się witaminie A – witaminie rozpuszczalnej w tłuszczach i znanej, jako broń przeciw chorobom oczu. Jednak nie tylko Twoje oczy zyskują przy jej odpowiedniej podaży…

Fot. Shutterstock


 

    
         Beta karoten, retinol…

Przeciętny Kowalski wie, że marchewka jest bogata w witaminę A, pomimo, że tak naprawdę witaminy A wcale w niej nie ma. Jest w niej za to tzw. beta karoten. Jest to prowitamina. Po wchłonięciu jej dopiero wątroba wytwarza z niej witaminę A (retinol). I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że z tym wchłanianiem beta karotenu różnie bywa. Otóż beta karoten w porównaniu do witaminy A, wchłania się tylko w 20-50%. Mało tego, badania wskazują, że im więcej beta karotenu spożywamy, tym jego poziom wchłaniania jest mniejszy! I nawet, jeżeli beta karoten się wchłonie, to proces jego przemiany w witaminę A nie odbywa się w stosunku 1:1. Z jednej jednostki beta karotenu organizm wytworzy co najwyżej 1/6 jednostki witaminy A (często jest to tylko 1/48 jednostki).

Należy pamiętać, że organizmy osób chorych na cukrzycę, niedoczynność tarczycy czy też ludzie bez woreczka żółciowego prawie wcale nie mają zdolności przemiany beta karotenu w witaminę A.

       Sok marchewkowy z witaminą A?

Jeżeli na opakowaniu soku marchwiowego widnieje napis, że zawiera on witaminę A, to nie jest to prawdą. Na pewno nie zawiera on żadnej naturalnej witaminy A. Może jednak zawierać sztucznie wytwarzaną i dodaną. I wtedy jest to powiedzmy prawdziwe sformułowanie.

       Źródła witaminy A w pożywieniu

Z powyższego wynika, że to nie warzywa są źródłem witaminy A, tylko produkty odzwierzęce. Najbardziej bogate w witaminę A są żółtka jaj, masło prawdziwe, tłuszcz ryb, podroby. Jeśli jednak chcesz umożliwić sobie wchłanianie beta karotenu np. z marchewki, to jedz ją ugotowaną z dodatkiem masła.

Bardzo niebezpieczne są diety wysokobiałkowe i jednocześnie beztłuszczowe, gdyż nie tylko obciążają one nerki i wątrobę, ale tak duża ilość białka przy niedoborach tłuszczu zabiera z organizmu witaminę A.

Aby dzieci się nie przeziębiały w okresie jesienno-zimowym, warto raz w tygodniu na obiad podawać im wątróbkę – oczywiście ze zwierzęcia chowanego naturalnie, nie przemysłowo. Każdy rodzaj wątroby będzie dobry, gdyż każdy zawiera ona mnóstwo naturalnej witaminy A (wołowa, wieprzowa, kurza, gęsia, indycza czy kacza).

Świetnym źródłem witaminy A jest tran, który dawniej piło się obowiązkowo każdego dnia. Warto jednak poszukać dobrego tranu, gdyż nie wszystkie dostępne na półkach aptecznych czy sklepowych są godne polecenia. Tran pochodzi z ryby, a jak wiadomo ryby żyją w różnych wodach… Nie wszystkie morza, oceany są czyste.

       Czy tylko wzrok?

Witamina A wpływa owszem na wzrok, ale nie tylko. Bierze udział w prawidłowym funkcjonowaniu skóry, błon śluzowych, zabezpiecza organizm przed infekcjami, dba o prawidłowy stan kości. Ma ona bardzo duże znaczenie również w prawidłowym rozwoju płodu, zapobieganiu przedwczesnemu oddzielaniu się łożyska od macicy czy też w zapewnieniu wystarczającej ilości pokarmu u matki karmiącej. Witamina A stosowana jest również do innych celów (z pozytywnym skutkiem), np. w celu zmniejszenia krwawień menstruacyjnych u kobiet, w celu poprawy stanu skóry u chorych na łuszczycę czy też w walce z nowotworem prostaty.

       Witamina A, a witamina D

Czasami mawia się, że witamina A działa przeciwko witaminie D. Należy zachować równowagę między tymi dwoma witaminami, Tak samo ma się sprawa z minerałami, które również często współpracują ze sobą, alb się wzajemnie znoszą. W Skandynawii na przykład, spożywa się dużo witaminy A, ale z uwagi na brak słońca, cierpią ludzie na brak witaminy D. I wówczas dochodzi tam do licznych przypadków złamań kości udowej. Czyli za mało witaminy D, w efekcie brak wchłaniania wapnia, a za dużo witaminy A.

Te dwie witaminy powinno podawać się razem (tran na przykład zawiera zarówno witaminę A, D, E, K2 jak i Omega 3). Nie powinno być jednej za mało a drugiej za dużo. Bardzo często jest tak, że objawy toksyczności są spowodowane niedoborami witaminy D czy K2.

       Czy można przedawkować witaminę A?

Badania dotyczące toksyczności witaminy A wykazały, że pierwsze ewentualne symptomy zatrucia u dorosłych, po przyjęciu aż 100 000IU dziennie, były zauważalne dopiero po około 6 miesiącach jej codziennego przyjmowania, zaś u niektórych ludzi dopiero po kilku latach. Warto nadmienić, że objawy te ustępują po zaprzestaniu jej przyjmowania.

Wspomnę raz jeszcze, że mówimy tu o bardzo dużych dawkach witaminy A spożywanej każdego dnia. Nikt tyle raczej nie spożywa celowo. Obecnie zaleca się 2000-10 000IU witaminy A dziennie.

Na pewno nie wolno spożywać syntetycznego beta karotenu. Kilka badań potwierdziło, że może to sprzyjać powstawaniu nowotworów. Jedynie bera karoten naturalny jest bezpieczny (występujący w warzywach i owocach).

My dziś mamy raczej niedobory witamin, również witaminy A z uwagi na ubogą w witaminy żywność. I warto się suplementować dodatkowo dobrymi preparatami. Albo spożywać zdrowe pożywienie – zwracać uwagę na to, co się zjada, czytać etykiety, zaopatrywać się w mięso od znajomego gospodarza, zainwestować od czasu do czasu w ekologiczne produkty. Dziś nic nie jest podane nam na tacy. Nie jest już tak, ze idąc do pierwszego lepszego sklepu dostaniemy dobrą jakościowo żywność, nie naszpikowaną chemią, mięso nie potraktowane hormonami, antybiotykami. Dziś trzeba się naszukać, nachodzić i natrudzić. Nie ma tu nic na szybko.


Mądrości i Zdrowia!
Ewelina Wieczorek
www.epicentrumzdrowia.pl

PS. Jeśli chciałabyś skorzystać z indywidualnego planu zdrowotnego (żywieniowego), skontaktuj się ze mną. Tu znajdziesz szczegóły na temat współpracy w ramach Wirtualnego Dietetyka:

http://dietacwiczeniaodchudzanie.epicentrumzdrowia.pl/?Itemid=26

 

 

         

                  

                     

          Witaj w ZADZIAŁAJ DLA SIEBIE!

Nazywam się Ewelina Wieczorek i jestem autorką tego serwisu. Z wykształcenia jestem pedagogiem zdrowia, specjalistą ds. żywienia, psychodietetykiem.

 

Jeżeli chcesz żyć zdrowo, próbujesz odżywiac się świadomie, chcesz chudnąć, chciałabyś więcej się ruszać i szukasz do tego motywacji - zapraszam Cię do lektury.

Jeżeli potrzebujesz diety - wejdź na stronę mojej poradni Epicentrum Zdrowia.

 

Jeśli masz ochotę, czytaj więcej o mnie.

Możesz również poznac opinie o mojej pracy.

Zapraszam do kontaktu:
ewelina@epicentrumzdrowia.pl

                                                            

 

 

STRONY, PORTALE:

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

POLECAM KSIĄŻKI:

 

 

Przejdź do CZYTELNI