Zadziałaj dla siebie


Paradoks wapnia...

 

 

Zanim zacznę tematykę kolejnej witaminy, niezmiernie ważnej, a o której mało się mówi – witaminy K2 (menachinon) - muszę poruszyć temat wapnia i tzw. paradoku wapnia.

Bez wyjaśnienia kilku kwestii z tym związanych nie będę mogła wytłumaczyć zasady działania i konieczności przyjmowania witaminy K2.

Fot. Shutterstock

 

 

Jedno z najbardziej prestiżowych publikacji medycznych – British Medical Journal – opisało wyniki badań, które wskazały, że kobiety, które przyjmowały suplementy wapnia w celu zapobiegania osteoporozie, częściej miały zwapnione tętnice, zawały serca i udary mózgu, niż te, które tego nie robiły. Co ważne, potwierdziły to 3 inne badania! Warto dodać, że dotyczyło to przyjmowania suplementów wapnia, ale nie wapnia dostarczanego wraz z pożywieniem.

Słynna amerykańska agencja do spraw związanych z zapobieganiem chorobom wyraźnie zaleciła, aby kobiety przestały brać preparaty wapnia w celu uniknięcia złamań kości, gdyż nie ma jednoznacznych dowodów na to, że wapń zapobiega złamaniom. FDA wskazała, iż wapń potrzebny jest tylko w okresie wzrostu, czyli od dzieciństwa do wczesnej młodości, a nie wtedy, gdy kości przestały już rosnąć.

 

Zwapnienie tętnic (arterioskleroza) jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci w wielu krajach świata. Dlaczego więc wapń osadza się w tętnicach zamiast trafiać do kości? Zauważono, że występują jednocześnie niedobory wapnia w kościach i jego nadmiar w tętnicach…przecież powinno być odwrotnie! Na tym polega tzw. Paradoks Wapnia.

Zadajesz sobie zapewne teraz pytanie, jak „przekierować” ten wapń z tętnic do kości. Jak sprawić, by zamiast w tętnice wbudował się w kości i zęby? Przecież nie możemy nagle odstawić pożywienia zawierającego wapń, bo wylejemy dziecko z kąpielą.

 

Osteoporoza i arterioskleroza, są to połączone ze sobą schorzenia. I to może być kluczem do rozwikłania zagadki związanej z paradoksem wapnia.

 

     Mocne kości u dzieci to obowiązek rodziców

 

Wiele osób błędnie sądzi, że problem rozmiękania czy złamań kości ich nie dotyczy. Jednak to, czy unikniemy tych problemów w przyszłości zależy od tego, co zrobimy lub czego nie będziemy robili we wczesnej młodości i dzieciństwie. Zbudowanie gęstych, zdrowych i elastycznych kości u dzieci zapobiega ich degradacji w wieku starszym.

Od czego więc zacząć? Ważną rzeczą, o której należy pamiętać, jest to, że osteoporoza to nie tylko utrata wapnia. Kość zbudowana jest aż z 12 minerałów głównych oraz innych śladowych! Nie można zatem koncentrować się tylko na wapniu.

     Mamy dziś odpowiednio dużo wapnia

Gdyby człowiek jadł w większości to, co dała mu Matka Natura, nie byłoby problemów. Jednak nasza żywność jest poddawana licznym procesom, które niszczą składniki odżywcze. I co się wtedy robi? Dodaje się np. ten wapń z powrotem do danego produktu, skoro produkt go utracił w procesie przetwarzania. Ale czy to jest mądre? Raczej nie.

Każdy niemal produkt jest dziś fortyfikowany, czyli wzbogacany w jakieś substancje odżywcze (witaminy, minerały), ale są to substancje dodane w sztuczny sposób i na ogół są syntetyczne. Wapń na przykład dodawany jest do soków, do płatków śniadaniowych, mąki. Wszędzie trąbią, by pić dużo mleka w celu zapobiegania osteoporozie, choć przecież stwierdzono, że jest wręcz odwrotnie – mleko sprzyja powstawaniu osteoporozy.

     Nie tylko wapń

Mówienie, żeby uzupełniać wapń w celu utrzymania kości w dobrym stanie to tak, jakby mówić, że nabycie umiejętności czytania i pisania gwarantuje nam w przyszłości dobrą pracę. To chyba trochę za mało…

Prawidłowe leczenie osteoporozy, czy też jej zapobieganie, to nie tylko uzupełnianie minerałów. To również spożywanie takich substancji, które sprawią, że kości będą miały dobrze zbudowany szkielet – kolagen. To właśnie kolagen sprawia, że są one wytrzymałe na złamania. Bez kolagenu, nawet gęste kości będą pękać. Bardzo mało mówi się niestety o znaczeniu kolagenu w naszym organizmie. Na pewno napiszę kilka zdań na ten temat w następnych artykułach.

Druga rzecz – do wytwarzania dobrego kolagenu potrzeba krzemu, bo bez niego organizm będzie miał kłopot z syntezą kolagenu. Potrzeba pewnych aminokwasów, np. lizyny w celu ułatwienia budowania kolagenu. Musimy mieć witaminę D, o której sporo pisałam w ostatnich tygodniach.

Mało tego, potrzeba odpowiednich (dużych!) ilości witaminy C, bo bez niej synteza kolagenu również nie jest możliwa. Potrzebujemy dużo więcej witaminy C niż się powszechnie w Polsce rekomenduje. Potrzebujemy 3, a nawet 8 gramów dziennie witaminy C!! Mamy jej dziś zdecydowanie za mało, nie pozwalamy organizmowi dokonywać tych wszystkich ważnych procesów, bo nie ma on do tego budulca, nie ma substancji, nie ma cegiełek.

Jak widzisz, to jest cały łańcuszek procesów i tym samym substancji, które są nam potrzebne. Ale przecież najłatwiej jest polecić łykanie wapnia i wydaje się, że będzie „po sprawie”. Niestety, nie będzie.

Uzupełnianie jednej substancji (tu: wapnia), bez zapewnienia sobie pozostałych elementów całości, musi doprowadzić do zaburzeń i zaczyna się w organizmie źle dziać.

     Wapń w tętnicach - skąd się on tam bierze?

Zwężenie tętnic, czyli blaszka miażdżycowa, składa się głównie z wapnia, cholesterolu i skrzepów. Blaszka ta nie powstaje z dnia na dzień. To jest proces długotrwały. I to nie cholesterol – o czym już pisałam – jest przyczyną jej powstawania. Nie ma on żadnego wpływu na powstawanie zawałów serca. Osoby z niskim cholesterolem tak samo często doświadczają zawału, jak osoby z wysokim poziomem. Są badania na ten temat. Są również takie, które wskazują, że im wyższy poziom cholesterolu, tym dłuższe życie.

Proces budowy i rozkładu komórek kości trwa cały czas. Komórki kości budowane są jednak nie tylko w kościach. Zdarza się bowiem tak, że stwardnienie ścianek tętnic, spowodowane odłożonym w nich wapniem, to uformowana kość!

Może wydaje się to dziwne, bo jak kość może utworzyć się w tętnicach? Jednak tak niestety się dzieje. Autorzy jednej z prac na ten temat, oglądając tkankę kostną z tętnicy pod mikroskopem, wyraźnie stwierdzili, iż nie ma żadnej różnicy między tą tkanką, a kością z naszego szkieletu. Zatem proces arteriosklerozy jest procesem budowania kości, tylko że nie w tym miejscu, co trzeba.

     Nadmiar wapnia, a może brak odpowiedniego pokierowania go?

Można więc zastanowić się teraz, czy mamy za dużo wapnia, skoro się on odkłada w tętnicach, czy też może mamy go odpowiednią ilość, ale brakuje nam czegoś, co sprawi, że wapń ten zostanie pokierowany do kości, a nie do tętnic…No i mamy zagadkę rozwikłaną. Możemy wyjaśnić temat paradoksu wapnia.

Tydzień temu napisałam, że następną witaminą, którą się zajmę, będzie witamina K2. I to właśnie ona jest tym „policjantem” kierującym wapń tam, gdzie należy, a więc do kości. O jej niezwykłych właściwościach dowiesz się z następnego artykułu.

 

Mądrości i Zdrowia!
Ewelina Wieczorek
www.epicentrumzdrowia.pl

 

 

PS. Jeśli chciałabyś skorzystać z indywidualnego planu zdrowotnego (żywieniowego), skontaktuj się ze mną. Tu znajdziesz szczegóły na temat współpracy w ramach Wirtualnego Dietetyka:

http://dietacwiczeniaodchudzanie.epicentrumzdrowia.pl/?Itemid=26

 

 

 

 

 

         

                  

                     

          Witaj w ZADZIAŁAJ DLA SIEBIE!

Nazywam się Ewelina Wieczorek i jestem autorką tego serwisu. Z wykształcenia jestem pedagogiem zdrowia, specjalistą ds. żywienia, psychodietetykiem.

 

Jeżeli chcesz żyć zdrowo, próbujesz odżywiac się świadomie, chcesz chudnąć, chciałabyś więcej się ruszać i szukasz do tego motywacji - zapraszam Cię do lektury.

Jeżeli potrzebujesz diety - wejdź na stronę mojej poradni Epicentrum Zdrowia.

 

Jeśli masz ochotę, czytaj więcej o mnie.

Możesz również poznac opinie o mojej pracy.

Zapraszam do kontaktu:
ewelina@epicentrumzdrowia.pl

                                                            

 

 

STRONY, PORTALE:

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

POLECAM KSIĄŻKI:

 

 

Przejdź do CZYTELNI