Zadziałaj dla siebie

 

Witamina K2 i jej właściwości. Cz.I

 

 

W ostatnim artykule poruszyłam tematykę osteoporozy, wapnia i procesu tworzenia się kości w tętnicach.
Wspomniałam, że to dzięki witaminie K2 możemy kierować wapń tam, gdzie należy, a więc do kości, by nie dostawał się do tętnic tworząc blaszkę miażdżycową...

Fot. Shutterstock

 

 

     Skąd wiemy o witaminie K2?

 

Wszystko dzięki amerykańskiemu dentyście, doktorowi Westonowi Price`owi, który nie tylko leczył zęby, ale do tego jeszcze myślał. Nie tylko skupiał się na zarabianiu pieniędzy, ale również zastanawiał się mocno, dlaczego ludzie mają chore zęby.

Wybrał się w tym celu w podróż po całym świecie, gdzie obserwował kraje cywilizowane oraz te dalekie od przemysłu i technologii. Zauważył, że tylko ten człowiek, który opuścił dzikie tereny i zaczął funkcjonować w zachodniej cywilizacji, zapadał na wiele chorób. I działo się tak zawsze.

 

Widział, że najpierw pojawiała się próchnica zębów, widział związek między próchnicą a chorobami serca. Przeprowadził tysiące analiz chemicznych i wnioski były za każdym razem takie same, iż żywność spożywana przez ludzi żyjących z dala od cywilizacji, zawierała dużo więcej minerałów, witamin niż żywność zachodnia.

 

Podczas analiz różnych substancji odżywczych, zauważył jedną taką substancję, która miała największy wpływ na stan zdrowia, a w szczególności uzębienia i kości. Wyizolował ją zatem z masła od mleka krów pasących się na świeżej, szybko rosnącej trawie i zaczął ją podawać pacjentom jako dodatek do żywności.

 

Jaki był efekt? Okazało się, że nie potrzeba było już u tych pacjentów zakładania plomb, wiercenia czy wyrywania zębów. Efekty te dokumentował i publikował, pokazując efekty „przed” i „po”. Rezultaty były zdumiewające.

 

Dopiero w roku 2007 naukowcy opisali witaminę K2. Dr Price wykazał, że niedobór witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, a głównie witaminy K2, która powoduje prawidłowe rozmieszczenie wapnia w organizmie, powoduje demineralizację kości i zębów. Nie miał niestety w czasach, gdy aktywnie działał (początek 1900 roku) dostępu do nowoczesnych technologii, do których mamy dostęp dziś. Potwierdziłoby się bowiem już wtedy, jak bardzo miał rację. Witamina K2 rzeczywiście powoduje, że wapń nie odkłada się w tętnicach i innych tkankach.

 

Udało mu się jednak zwrócić uwagę na fakt, że gdy zwiększała się podaż witaminy K2 w diecie, natychmiast w tym samym stopniu zmniejszała się ilość zgonów spowodowanych chorobami serca.

 

     Powtórka badań?

 

Co na to akademiccy lekarze i standardowo edukowani dietetycy? Nic, bo zwyczajnie nic o tym nie wiedzą. Badania nad witaminą K2 nie zostaną nigdy powtórzone, bo kto je sfinansuje? Zresztą po co, skoro można produkować chemiczne leki i na tym robi się o wiele większy biznes, niż na jakiejś tam witamince, która u wielu ludzi zapobiegłaby chorobom tj. próchnica zębów, osteoporoza, miażdżyca.

 

O mały włos lata pracy, trudów, badań poszłyby na marne, gdyby nie niektórzy naukowcy, czy po prostu Internet umożliwiający nam poznanie szeregu wyników badań czy prac naukowych na ten temat.

 

     Witamina K1, a witamina K2

 

W celu znalezienia dobrego suplementu witaminy K2, zadzwoniłam kiedyś do kilku aptek. I co? I nic. Nie wiedzą tam, co to w ogóle jest! Otrzymywałam odpowiedzi typu: mamy witaminę K, taką zwykłą, ale K2 to takiej nie posiadamy…mamy tylko witaminę K1… a to nie jest to samo?

 

No cóż. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni i nie będzie trzeba szperać godzinami w Internecie i sprowadzać sobie suplementów zza granicy.

 

Należy zawsze precyzować w jakichkolwiek artykułach czy zaleceniach, o którą witaminę K chodzi, bo K1 i K2 to są dwie zupełnie różne witaminy! Niestety często brakuje tego rozróżnienia. Witamin z grupy B też mamy kilka, a każda z nich to zupełnie inna witamina i je akurat rozróżniamy – B1, B2, B6, B12, czy ostatnio też B17 – słynna amigdalina. Ponadto, witaminy K1 potrzeba nam bardzo niewiele do prawidłowego funkcjonowania (wpływa na krzepliwość krwi), zaś K2 dużo więcej, bo 100-150mcg na dobę.

 

Wspominając badania, o których pisałam wyżej, wspaniale byłoby, gdyby środowisko medyczne zalecało swoim pacjentom wspomaganie się naturalnymi substancjami, witaminami, minerałami w walce z chorobami. Przecież już wiemy, jak ogromny wpływ mają one na zapobieganie czy leczenie chorób cywilizacyjnych, które kosztują każde państwo gigantyczne pieniądze. Dzięki temu często można byłoby zapobiec wielu cierpieniom ludzkim.

 

Warto przypomnieć sobie na przykład sytuację, kiedy to niejaki dr Semmelweis zwrócił dawno temu uwagę na konieczność mycia rąk przed operacjami, gdyż brak tej czynności powodował częste śmiertelne infekcje. Co zrobiono? Zaatakowano go i zniszczono, zamykając w zakładzie dla obłąkanych. Jednak po 50 latach (!) lekarze zaczęli myć ręce przed każdym zabiegiem. I funkcjonuje to do dziś, jako czynność oczywista i niezbędna. Możemy tylko się domyślać, co działo się przez te 50 lat - ilu pacjentów zmarło z powodu infekcji okołooperacyjnych tylko dlatego, że nikt nie chciał posłuchać rad mądrego człowieka.

 

Widać więc, jak ważne jest szybkie reagowanie i postawienie na to, co rzeczywiście daje rezultaty.

O formach witaminy K2 oraz o korzyściach z jej uzupełniania dowiesz się z następnego artykułu.

 

 

Mądrości i Zdrowia!
Ewelina Wieczorek

www.epicentrumzdrowia.pl

 

 

PS. Jeśli chciałabyś skorzystać z indywidualnego planu zdrowotnego (żywieniowego), skontaktuj się ze mną. Tu znajdziesz szczegóły na temat współpracy w ramach Wirtualnego Dietetyka:

http://dietacwiczeniaodchudzanie.epicentrumzdrowia.pl/?Itemid=26

 

 

 

         

                  

                     

          Witaj w ZADZIAŁAJ DLA SIEBIE!

Nazywam się Ewelina Wieczorek i jestem autorką tego serwisu. Z wykształcenia jestem pedagogiem zdrowia, specjalistą ds. żywienia, psychodietetykiem.

 

Jeżeli chcesz żyć zdrowo, próbujesz odżywiac się świadomie, chcesz chudnąć, chciałabyś więcej się ruszać i szukasz do tego motywacji - zapraszam Cię do lektury.

Jeżeli potrzebujesz diety - wejdź na stronę mojej poradni Epicentrum Zdrowia.

 

Jeśli masz ochotę, czytaj więcej o mnie.

Możesz również poznac opinie o mojej pracy.

Zapraszam do kontaktu:
ewelina@epicentrumzdrowia.pl

                                                            

 

 

STRONY, PORTALE:

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

POLECAM KSIĄŻKI:

 

 

Przejdź do CZYTELNI