Zadziałaj dla siebie


Pomyśl o tym, zanim zasiądziesz do świątecznego stołu...

 

 

 

Możemy śmiało postawić dziś tezę, że w czasie świąt większość z nas się przejada. Przyczyna jest w zasadzie prosta – w ten sposób odreagowujemy codzienne stresy, które nas coraz bardziej dotykają.

 

Na sam widok smacznych potraw, ludzki mózg wydziela „hormony szczęścia”, a podczas konsumpcji następuje kulminacja tego aktu.

 

Przed świętami mamy więcej obowiązków (sprzątanie, gotowanie, zakupy, robienie prezentów, …), więc przy stole świątecznym wiele z nas chce o tym zapomnieć i cieszyć się chwilą obecną.

 

Co powinnaś zrobić, aby uchronić się mimo wszystko przed negatywnymi skutkami świątecznego łakomstwa?

 

Fot. Shutterstock

 


 

Pamiętaj, że spożycie pokarmów świątecznych z pewnością przekracza Twoje dzienne zapotrzebowanie na kalorie. Kolacja wigilijna pokrywa całą tę pulę (nawet ją przewyższa), a przecież do wigilijnej wieczerzy spożywasz posiłki (śniadanie, II śniadanie lub wczesny obiad). Do tego dochodzą kolejne dwa dni biesiadowania przy stole...

Warto więc stworzyć swój plan działania (jedzenia) i się go trzymać. Jest kilka ważnych zasad, które możesz wdrożyć na ten czas:

 

 

1. Załóż sobie, ile czego mniej więcej możesz zjeść, a co możesz sobie spokojnie odpuścić. Może to dziwnie brzmi, ale sama pomyśl, czy rzeczywiście wszystkie potrawy lubisz? Czy raczej spróbujesz je tylko dlatego, bo stoją na stole albo wypada zjeść?
Ja na przykład już teraz wiem, że nie tknę pierogów z kapustą i grzybami, a to dlatego, że w ostatnim czasie mocno mi się przejadły (jadłam je kilka razy w ciągu 2 miesięcy w ramach obiadu). Nie będę więc zapychać żołądka tym, na co nie mam ochoty.

Pamiętaj: niczego nie musisz! To Ty decydujesz, co i ile zjesz.

 

2. Nie głoduj przed wigilią, bo z pewnością zjesz wówczas więcej, niż wtedy, gdybyś zjadła normalne śniadanie i lekki obiad. Taka praktyka się zwyczajnie nie opłaca.

 

3. Po wigilijnej kolacji nie jedz już słodyczy, które znajdziesz pod choinką.

To najczęstszy błąd biesiadników, bo nie dość, że już się najedli podczas kolacji, to jeszcze zamulają żołądek cukrem i tłuszczami. Taka mieszanka jest po prostu nie do strawienia przez jedną noc i zalega w żołądku na drugi dzień dając nieprzyjemne dolegliwości (zgaga, wzdęcia, zaparcia, nadkwasota, ból żołądka i brzucha, złe samopoczucie, uczucie ociężałości i ospałości).

 

Na słodycze (ciasto czy kilka pralinek) zostaw sobie miejsce w żołądku na I i II dzień świąt w ramach II śniadania lub podwieczorku.

 

4. Postaw na ruch

 

Wyciągnij rodzinę na godzinny spacer, nie tylko po kolacji wigilijnej, ale również w każdy następny dzień świąt. Spalicie część spożytych kalorii, poprawicie krążenie, pobudzicie perystaltykę jelit, rozruszacie mięśnie i stawy, dotlenicie się, a gdy spadnie śnieg, być może będziecie się dodatkowo świetnie bawić. Same korzyści!

 

5. Dużo pij

 

Oczywiście mam na myśli napoje bez %... (z tymi nie przesadzaj z wiadomych powodów). Staraj się pić pomiędzy posiłkami. Może być to woda, ale również herbatki bez cukru, np. miętowa, melisa czy zielona. Świetnie poprawią trawienie, co się przyda po ciężkostrawnych potrawach.

 

Stosując się do powyższych wytycznych, z pewnością nie ujrzysz dodatkowych kilogramów na wadze po świętach. Poza tym, nie ucierpi Twój organizm na skutek przejedzenia i będziesz czuła się lekko i rześko.

 

Życzę więc Tobie Zdrowych i Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia! No i dobrego samopoczucia po nich :-)

 

 

Mądrości i Zdrowia!

Ewelina Wieczorek

www.epicentrumzdrowia.pl

 

 

Jeśli masz problemy z odżywianiem się, nie możesz schudnąć, cierpisz na brak energii, często bywasz zmęczona, łatwo zapadasz na choroby przeziębieniowe - zapoznaj się z ofertą Wirtualnego Dietetyka.