Schudnąć na wiosnę…

 

 

 

 

Większość kobiet, by schudnąć na wiosnę i lato zaczyna się odchudzać po Nowym Roku. Jest też grupa Pań, która zabiera się za to dopiero w kwietniu czy maju, gdy wiosna już w pełni i lato za pasem.

 

Oczywiście, nigdy nie jest za późno, aby zadbać o swoją sylwetkę i poprawić samopoczucie. Jednak należy pamiętać o tym, że te z nas, które wcześniej zaczynają przyglądać się swojej diecie i wprowadzają w życie ćwiczenia fizyczne, mogą o wiele bardziej niż Panie z drugiej grupy liczyć na spadek masy ciała do czasu wakacji. Mało tego, zazwyczaj nie doznają jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu oraz mają większe szanse na utrzymanie efektów również po sezonie letnim…

 

Fot. Shutterstock

 

 

 

     Najważniejsze zasady diety przedwiosennej

 

 

Kiedy zaczniesz działać już w styczniu/ lutym, masz na tyle dużo czasu, byś nie musiała panikować, że wiosna za pasem. Dużo Pań wpada wówczas w błędne koło diet-cud, aptecznych wynalazków. Zapisują się poza tym na siłownię i ćwiczą po 2 godziny dziennie do utraty tchu i ostatnich sił. W taki sposób na pewno nie uzyska się pożądanych efektów. Jeśli jakieś nawet będą, to na krótką metę.

 

Rozsądnym podejściem jest tutaj brak pośpiechu i stopniowe zmiany w nawykach żywieniowych. To gwarantuje długotrwały efekt. Najważniejsze zasady takiej właśnie drogi to (była o nich mowa w darmowym kursie odchudzania dla kobiet. W tym artykule więc tylko ogólnie o nich przypomnę):

 

1. Uregulowanie pór spożywanych posiłków – uwierz mi, ale nawet kobiety, które pracują na 3 zmiany potrafią przy odrobinie motywacji ustalić sobie taki harmonogram. Współpracuję w mojej poradni z różnymi osobami i większość z nich po dokonaniu tego, czuje się o niebo lepiej. Takie uregulowanie powoduje również to, że żołądek informuje nas o aktualnej godzinie na zagarze :-)

 

2. Spożywanie kolacji na 3-4 godziny przed snem, a nie do 18tej – to nie prawda, że ostatni posiłek musisz zjeść do 18 tej. To zależy od tego, o której kładziesz się spać. Nocne marki będą musiały jeść również o godzinie np. 22-23ej…

 

3. Spożywanie posiłków przy wyłączonym telewizorze – więcej na ten temat w tym artykule.

 

4. Zanim zjesz, wypij trochę wody – woda pozwoli Ci wypełnić nieco żołądek i może się okazać, że wcale nie jesteś głodna, lecz była to chwilowa zachcianka. Oczywiście nie polecam stosować tego stale w przypadku prawdziwego głodu. Chodzi o sytuacje, gdy np. 2 godziny temu jadłaś i teraz znowu byś coś zjadła.

 

5. Rozpoznaj głód rzeczywisty i pozorny – na ten temat pisałam szerzej tutaj.

 

6. Urozmaicaj swoje menu – nie jest dobrym pomysłem jedzenie codziennie tego samego. Wprowadzaj jak najbardziej różnorodne pokarmy do swojej diety. Przyjmij również zasadę priorytetu w wyborze – najpierw rzeczy zdrowe, a potem ewentualnie te mniej pożądane. Czyli, kiedy jesteś głodna, wybierz to, co dla organizmu najbardziej wartościowe (warzywa, owoce, nabiał, mięso, jeśli lubisz, orzechy i migdały, świeżo wyciskany sok), a dopiero na drugim miejscu słodycze czy inne mniej zdrowe produkty.

 

7. I jeszcze jedna ważna zasada – zacznij ćwiczyć, ale rób to stopniowo. Nie porywaj się z motyką na słońce, lecz wprowadzaj ruch do swojego życia metoda małych kroków, np. co dwa dni po 20 minut. I wydłużaj powoli ten czas.

 

Pamiętaj, że ruch ma stać się nieodłącznym elementem Twojego życia, a nie chwilową przygodą. Dlatego rób wszystko, abyś się nie zniechęciła, tylko polubiła to. Więcej o tym m.in. tutaj.

 

 

I te 7 kroków naprawdę wystarczy. Nie musisz stosować diet, łykać suplementów „na odchudzanie”, kupować magicznych przedmiotów. Kobiety mają niestety tendencję do wyolbrzymiania pewnych rzeczy. Wydaje im się, że muszą to i tamto, a prawda jest taka, że wcale nie muszą. Wystarczy się skupić na elementach najistotniejszych. I to one dają największy i najtrwalszy rezultat.

Tego Ci z całego serca życzę :-)

 

 

Mądrości i Zdrowia!
Ewelina Wieczorek
www.epicentrumzdrowia.pl